Hej..
Przepraszam, ze do tej pory drugi rozdział się nie pojawił ale kuzynka przyjechała do mnie na kilka dni i nie miałam czasu pisać a jeszcze muszę się uczyć grać.. :/ Więc..
Postaram się jeszcze dzisiaj napisać kolejny rozdział.. Już mam trochę na niego pomysł a jeśli dzisiaj się nie pojawi to jutro na pewno.. ;**
Dziękuję wam za motywujące komentarze a także za drobne sugestie dotyczące tego jak piszę.. :)
poniedziałek, 30 czerwca 2014
wtorek, 24 czerwca 2014
24.06.2014
wtorek
Czytasz
- komentujesz
***
Scarlet***
Rozdział
I
Przez
kilka miesięcy miałam czas aby zauważyć, że cały świat staje
przeciwko mnie. Matka każe się wyprowadzić, ojca nie znam, ludzie,
których kiedyś nazywałam swoimi przyjaciółmi odwrócili się i
drwią ze mnie. Oprócz jednej osoby. Był to Nathan. Mój
przyjaciel, który zawsze miał czas aby pomóc, aby porozmawiać,
pocieszyć. Wiedziałam, że mogę na nim polegać. Przy nim
wszystkie strachy mijały. Ale nie zawsze.
Pewnego
dnia spotkaliśmy się. Przyszedł ze swoją nowa dziewczyną. Z
początku uznałam, że jest dosyć fajna ale od kiedy poszliśmy na
spacer uważam inaczej.
Chodziliśmy
po mieście. Po chwili Kate ( bo tak miała na imię jego dziewczyna
) wypatrzyła " piękną " torebkę. Wymusiła od Nathana
Pieniądze na nią i kupiła. Później jeszcze kilka ciuchów.
Tsaa.. Kilka.. Chyba kilka toreb ciuchów. Kate weszła do następnego
sklepu a ja z Nathanem zostaliśmy przed nim. Tłumaczyłam mu, że
ona leci na jego kasę, nie na niego. Ale on nie słuchał.
-
Jak mi nie wierzysz to trudno. Ale zobaczysz, że jeszcze pożałujesz
tego, że z nią jesteś - zapewniałam go jakbym była w tym
doświadczona.
-
No może pożałuję. I co ? To jest moje życie i nikt nie ma prawa
go zmieniać. To dotyczy także ciebie !
-
Ja chcę dla ciebie jak najlepiej ale widzę, że ty tego nie chcesz.
Po
tych słowach Nathan wszedł do sklepu po Kate a ja udałam się w
stronę mojego domu. Idąc myślałam o tym co przed chwilą zaszło.
Łzy spływały mi po policzkach i nie miałam sił aby je otrzeć.
Doszłam
do domu i zastałam w nim moją matkę Było to dziwne, ponieważ o
tej porze gdzieś jest. Nigdy nie mówiła mi gdzie. Bez przywitania
poszłam do mojego pokoju, w którym zobaczyłam walizkę. Matka szła
za mną.
-
Pakuj się ! - powiedziała po czym lekko się uśmiechnęła
-
Po co ?
Po
tych słowach mam poszła do swojego pokoju po laptopa. Przyniosła
go i pokazała mi ogłoszenie. ' Super.. Muszę się wyprowadzić'
-
Czemu ty mi to robisz !? Wyjdź z mojego pokoju !! - krzyknęłam a
matka dalej tam stała - wyjdź i nie odzywaj się do mnie !! -
mówiłam zalana łzami po czym wypchnęłam matkę z pokoju i
zamknęłam drzwi.
Usiadłam
na fotelu i zaczęłam płakać.
'
Dlaczego ludzie są tacy okrutni !? Ile jeszcze muszę cierpieć !?
Czy w życiu spotka mnie coś dobrego choć raz !? Powoli zaczynam
tracić wszystko ! Na tym cholernym świecie jestem tylko przez
przypadek.' - w tej chwili myślałam o samobójstwie ale
stwierdziłam, że jeszcze jestem za młoda a może jeszcze wszystko
się poukłada.
Kiedy
trochę się uspokoiłam zaczęłam się pakować, ponieważ nie
chciałam dłużej żyć z kimś kto mnie nie chce. Po wyciągnięciu
ciuchów uznałam, że ta walizka będzie za mała. Ale to był
najmniejszy problem jaki miałam. Spakowałam tylko wszystkie
najpotrzebniejsze rzeczy, ponieważ uznałam, że lepiej będzie
resztę wziąć następnego dnia i poszłam spać.
Następnego
ranka o 6:48 wstałam z łóżka. Kompletnie zapomniałam o
przeprowadzce ale kiedy moim oczom ukazała się walizka uświadomiłam
sobie, ze to już dziś.
'
Nathan o tym nie wiedział, bo skąd ? Z resztą i tak pewnie go to
nie obchodzi ' myślałam, przez co po policzku spłynęła mi łza,
która szybko otarłam.Ubrałam się
i zaczęłam pakować. A raczej kończyłam. Gdy już to zrobiłam
poszłam do matki, która odwiozła mnie do mojego nowego mieszkania.
Nie wierzyłam własnym oczom, gdy zobaczyłam salon
z jadalnią,
który był ładniejszy niż na zdjęciach w ogłoszeniu. Potem od
razu pobiegłam do mojego pokoju.
On także był ładniejszy niż w ogłoszeniu.
Po
obejrzeniu wszystkich pomieszczeń miałam zamiar zadzwonić do
Nathana aby przyszedł zobaczyć moje nowe mieszkanie ale
przypomniałam sobie, że się pokłóciliśmy. To teraz nie mam
nikogo. Co ja zrobiłam
!?
__________________________________________________
Następny rozdział za 3 komentarze.. xDD
__________________________________________________
Następny rozdział za 3 komentarze.. xDD
Bohaterowie
Scarlet - siedemnastoletnia blondynka średniego wzrostu o niebieskich oczach.Szczupła, inteligentna, szczera, nieśmiała, miła.
Nathan - ma 18 lat, brązowe włosy, niebieskie oczy. Wysoki, miły, nieśmiały, inteligentny, kochany, przystojny. Jego rodzice są bogaci przez co chłopak uważany jest za rozpieszczonego.
Nathan - ma 18 lat, brązowe włosy, niebieskie oczy. Wysoki, miły, nieśmiały, inteligentny, kochany, przystojny. Jego rodzice są bogaci przez co chłopak uważany jest za rozpieszczonego.
Matt - wysoki, przystojny, brązowooki, dziewiętnastoletni brunet. Kochany, opiekuńczy, miły, inteligentny a zarazem podstępny. Interesuje się motoryzacją, dlatego kupił sobie motocykl. Jego wadą jest palenie papierosów.
Bella - 39 letnia matka Matta o krótkich brązowych włosach przefarbowanych na czarno, niebieskich oczach, i ślicznym, szerokim uśmiechu. Jej mąż zginął w wypadku samochodowym i sama wychowuje syna.
Eleanor - 18 letnia szatynka o brązowych oczach i niskim wzroście. Jest bardzo inteligentna, zabawna, miła, szczera i wierna.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


