poniedziałek, 30 czerwca 2014

30.06.2014

Hej..
Przepraszam, ze do tej pory drugi rozdział się nie pojawił ale kuzynka przyjechała do mnie na kilka dni i nie miałam czasu pisać a jeszcze muszę się uczyć grać.. :/ Więc..

Postaram się jeszcze dzisiaj napisać kolejny rozdział.. Już mam trochę na niego pomysł a jeśli dzisiaj się nie pojawi to jutro na pewno.. ;**
Dziękuję wam za motywujące komentarze a także za drobne sugestie dotyczące tego jak piszę.. :)

wtorek, 24 czerwca 2014

24.06.2014 wtorek
Czytasz - komentujesz
                         *** Scarlet***
Rozdział I
Przez kilka miesięcy miałam czas aby zauważyć, że cały świat staje przeciwko mnie. Matka każe się wyprowadzić, ojca nie znam, ludzie, których kiedyś nazywałam swoimi przyjaciółmi odwrócili się i drwią ze mnie. Oprócz jednej osoby. Był to Nathan. Mój przyjaciel, który zawsze miał czas aby pomóc, aby porozmawiać, pocieszyć. Wiedziałam, że mogę na nim polegać. Przy nim wszystkie strachy mijały. Ale nie zawsze.
Pewnego dnia spotkaliśmy się. Przyszedł ze swoją nowa dziewczyną. Z początku uznałam, że jest dosyć fajna ale od kiedy poszliśmy na spacer uważam inaczej.
Chodziliśmy po mieście. Po chwili Kate ( bo tak miała na imię jego dziewczyna ) wypatrzyła " piękną " torebkę. Wymusiła od Nathana Pieniądze na nią i kupiła. Później jeszcze kilka ciuchów. Tsaa.. Kilka.. Chyba kilka toreb ciuchów. Kate weszła do następnego sklepu a ja z Nathanem zostaliśmy przed nim. Tłumaczyłam mu, że ona leci na jego kasę, nie na niego. Ale on nie słuchał.
- Jak mi nie wierzysz to trudno. Ale zobaczysz, że jeszcze pożałujesz tego, że z nią jesteś - zapewniałam go jakbym była w tym doświadczona.
- No może pożałuję. I co ? To jest moje życie i nikt nie ma prawa go zmieniać. To dotyczy także ciebie !
- Ja chcę dla ciebie jak najlepiej ale widzę, że ty tego nie chcesz.
Po tych słowach Nathan wszedł do sklepu po Kate a ja udałam się w stronę mojego domu. Idąc myślałam o tym co przed chwilą zaszło. Łzy spływały mi po policzkach i nie miałam sił aby je otrzeć.
Doszłam do domu i zastałam w nim moją matkę Było to dziwne, ponieważ o tej porze gdzieś jest. Nigdy nie mówiła mi gdzie. Bez przywitania poszłam do mojego pokoju, w którym zobaczyłam walizkę. Matka szła za mną.
- Pakuj się ! - powiedziała po czym lekko się uśmiechnęła
- Po co ?
Po tych słowach mam poszła do swojego pokoju po laptopa. Przyniosła go i pokazała mi ogłoszenie. ' Super.. Muszę się wyprowadzić'
- Czemu ty mi to robisz !? Wyjdź z mojego pokoju !! - krzyknęłam a matka dalej tam stała - wyjdź i nie odzywaj się do mnie !! - mówiłam zalana łzami po czym wypchnęłam matkę z pokoju i zamknęłam drzwi.
Usiadłam na fotelu i zaczęłam płakać.
' Dlaczego ludzie są tacy okrutni !? Ile jeszcze muszę cierpieć !? Czy w życiu spotka mnie coś dobrego choć raz !? Powoli zaczynam tracić wszystko ! Na tym cholernym świecie jestem tylko przez przypadek.' - w tej chwili myślałam o samobójstwie ale stwierdziłam, że jeszcze jestem za młoda a może jeszcze wszystko się poukłada.
Kiedy trochę się uspokoiłam zaczęłam się pakować, ponieważ nie chciałam dłużej żyć z kimś kto mnie nie chce. Po wyciągnięciu ciuchów uznałam, że ta walizka będzie za mała. Ale to był najmniejszy problem jaki miałam. Spakowałam tylko wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, ponieważ uznałam, że lepiej będzie resztę wziąć następnego dnia i poszłam spać.
Następnego ranka o 6:48 wstałam z łóżka. Kompletnie zapomniałam o przeprowadzce ale kiedy moim oczom ukazała się walizka uświadomiłam sobie, ze to już dziś.
' Nathan o tym nie wiedział, bo skąd ? Z resztą i tak pewnie go to nie obchodzi ' myślałam, przez co po policzku spłynęła mi łza, która szybko otarłam.Ubrałam się i zaczęłam pakować. A raczej kończyłam. Gdy już to zrobiłam poszłam do matki, która odwiozła mnie do mojego nowego mieszkania. Nie wierzyłam własnym oczom, gdy zobaczyłam salon z jadalnią, który był ładniejszy niż na zdjęciach w ogłoszeniu. Potem od razu pobiegłam do mojego pokoju. On także był ładniejszy niż w ogłoszeniu.

Po obejrzeniu wszystkich pomieszczeń miałam zamiar zadzwonić do Nathana aby przyszedł zobaczyć moje nowe mieszkanie ale przypomniałam sobie, że się pokłóciliśmy. To teraz nie mam nikogo. Co ja zrobiłam !?
__________________________________________________
Następny rozdział za 3 komentarze.. xDD

Bohaterowie

Scarlet - siedemnastoletnia blondynka średniego wzrostu o niebieskich oczach.Szczupła, inteligentna, szczera, nieśmiała, miła. 
Nathan - ma 18 lat, brązowe włosy, niebieskie oczy. Wysoki, miły, nieśmiały, inteligentny, kochany, przystojny. Jego rodzice są bogaci przez co chłopak uważany jest za rozpieszczonego. 

Matt - wysoki, przystojny, brązowooki, dziewiętnastoletni brunet. Kochany, opiekuńczy, miły, inteligentny a zarazem podstępny. Interesuje się motoryzacją, dlatego kupił sobie motocykl. Jego wadą jest palenie papierosów.

Bella - 39 letnia matka Matta o krótkich brązowych włosach przefarbowanych na czarno, niebieskich oczach, i ślicznym, szerokim uśmiechu. Jej mąż zginął w wypadku samochodowym i sama wychowuje syna. 

Eleanor - 18 letnia szatynka o brązowych oczach i niskim wzroście. Jest bardzo inteligentna, zabawna, miła, szczera i wierna.