wtorek, 24 czerwca 2014

24.06.2014 wtorek
Czytasz - komentujesz
                         *** Scarlet***
Rozdział I
Przez kilka miesięcy miałam czas aby zauważyć, że cały świat staje przeciwko mnie. Matka każe się wyprowadzić, ojca nie znam, ludzie, których kiedyś nazywałam swoimi przyjaciółmi odwrócili się i drwią ze mnie. Oprócz jednej osoby. Był to Nathan. Mój przyjaciel, który zawsze miał czas aby pomóc, aby porozmawiać, pocieszyć. Wiedziałam, że mogę na nim polegać. Przy nim wszystkie strachy mijały. Ale nie zawsze.
Pewnego dnia spotkaliśmy się. Przyszedł ze swoją nowa dziewczyną. Z początku uznałam, że jest dosyć fajna ale od kiedy poszliśmy na spacer uważam inaczej.
Chodziliśmy po mieście. Po chwili Kate ( bo tak miała na imię jego dziewczyna ) wypatrzyła " piękną " torebkę. Wymusiła od Nathana Pieniądze na nią i kupiła. Później jeszcze kilka ciuchów. Tsaa.. Kilka.. Chyba kilka toreb ciuchów. Kate weszła do następnego sklepu a ja z Nathanem zostaliśmy przed nim. Tłumaczyłam mu, że ona leci na jego kasę, nie na niego. Ale on nie słuchał.
- Jak mi nie wierzysz to trudno. Ale zobaczysz, że jeszcze pożałujesz tego, że z nią jesteś - zapewniałam go jakbym była w tym doświadczona.
- No może pożałuję. I co ? To jest moje życie i nikt nie ma prawa go zmieniać. To dotyczy także ciebie !
- Ja chcę dla ciebie jak najlepiej ale widzę, że ty tego nie chcesz.
Po tych słowach Nathan wszedł do sklepu po Kate a ja udałam się w stronę mojego domu. Idąc myślałam o tym co przed chwilą zaszło. Łzy spływały mi po policzkach i nie miałam sił aby je otrzeć.
Doszłam do domu i zastałam w nim moją matkę Było to dziwne, ponieważ o tej porze gdzieś jest. Nigdy nie mówiła mi gdzie. Bez przywitania poszłam do mojego pokoju, w którym zobaczyłam walizkę. Matka szła za mną.
- Pakuj się ! - powiedziała po czym lekko się uśmiechnęła
- Po co ?
Po tych słowach mam poszła do swojego pokoju po laptopa. Przyniosła go i pokazała mi ogłoszenie. ' Super.. Muszę się wyprowadzić'
- Czemu ty mi to robisz !? Wyjdź z mojego pokoju !! - krzyknęłam a matka dalej tam stała - wyjdź i nie odzywaj się do mnie !! - mówiłam zalana łzami po czym wypchnęłam matkę z pokoju i zamknęłam drzwi.
Usiadłam na fotelu i zaczęłam płakać.
' Dlaczego ludzie są tacy okrutni !? Ile jeszcze muszę cierpieć !? Czy w życiu spotka mnie coś dobrego choć raz !? Powoli zaczynam tracić wszystko ! Na tym cholernym świecie jestem tylko przez przypadek.' - w tej chwili myślałam o samobójstwie ale stwierdziłam, że jeszcze jestem za młoda a może jeszcze wszystko się poukłada.
Kiedy trochę się uspokoiłam zaczęłam się pakować, ponieważ nie chciałam dłużej żyć z kimś kto mnie nie chce. Po wyciągnięciu ciuchów uznałam, że ta walizka będzie za mała. Ale to był najmniejszy problem jaki miałam. Spakowałam tylko wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, ponieważ uznałam, że lepiej będzie resztę wziąć następnego dnia i poszłam spać.
Następnego ranka o 6:48 wstałam z łóżka. Kompletnie zapomniałam o przeprowadzce ale kiedy moim oczom ukazała się walizka uświadomiłam sobie, ze to już dziś.
' Nathan o tym nie wiedział, bo skąd ? Z resztą i tak pewnie go to nie obchodzi ' myślałam, przez co po policzku spłynęła mi łza, która szybko otarłam.Ubrałam się i zaczęłam pakować. A raczej kończyłam. Gdy już to zrobiłam poszłam do matki, która odwiozła mnie do mojego nowego mieszkania. Nie wierzyłam własnym oczom, gdy zobaczyłam salon z jadalnią, który był ładniejszy niż na zdjęciach w ogłoszeniu. Potem od razu pobiegłam do mojego pokoju. On także był ładniejszy niż w ogłoszeniu.

Po obejrzeniu wszystkich pomieszczeń miałam zamiar zadzwonić do Nathana aby przyszedł zobaczyć moje nowe mieszkanie ale przypomniałam sobie, że się pokłóciliśmy. To teraz nie mam nikogo. Co ja zrobiłam !?
__________________________________________________
Następny rozdział za 3 komentarze.. xDD

19 komentarzy:

  1. Własną matkę , popchnęłaś ? no historia dosyć głęboka , da się w nią wczuć.Dobrze piszesz , zostanę Twoim czytelnikiem i czekam na następny rozdział :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, popchnęłam własną matkę.. :D
      Dziękuję.. :)

      Usuń
  2. Jejuuu prawię się popłakałam ! Zgadzam się z kolegą wyżej głęboka historia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie opisałaś jej uczucia. Jednak zabrakło mi opisu mieszkania i jej wyglądu. Zauważyłam, że dałaś zdjęcia bohaterów - świadczy to o nieporadności autora, ponieważ ktoś kto umie pisać lub stara się, próbuje samodzielnie opisać wygląd bohatera. U Ciebie tego nie ma. Kilka niedociągnięć z przecinkami, ale ogólnie rozdział dobry. Krótki, ale dobry. Zobaczymy, co będzie dalej. :) Będę czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku napisałam opis mieszkania ale uznałam, że większość osób to będzie nudzić.. :D
      Dodałam zdjęcia, ponieważ na wszystkich blogach, które widziałam były więc zrobiłam to także dlatego, by było estetyczniej.. :)
      Dziękuję.. :)

      Usuń
  4. Świetne opowiadanie ! Z chęcią będę czytać następne rozdziały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne opowiadanie, czekam na następne ;>

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowneee ! *-* ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. superowskie ♡ czekam na dalej xD kiedy następny rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  8. super pisz następny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajne.. Oby tak dalej. Czekam na kolejne rozdziały. Nie mogę się doczekać !

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi się podoba ;) Czekam na następny rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozumiem, że mam przejść do konstruktywnej opinii.
    Na początku powiem, że imię Nathan kojarzy mi się z 1D, ale to tak poza tematem.
    Całość tekstu jest w miarę spójna, ale... no właśnie ale. .
    "(...) ludzie, których kiedyś nazywałam swoimi przyjaciółmi odwrócili się i drwią ze mnie. Oprócz jednej osoby."
    Ten fragment mi trochę nie odpowiada. Biorąc pod uwagę drugie zdanie, to ono praktycznie nie ma sensu. Napisałabym na twoim miejscu coś w stylu "Wszyscy oprócz jednej osoby", a następnie "Był to Nathan - mój przyjaciel, który zawsze miał czas aby pomóc, porozmawiać, pocieszyć."
    To tak względem spójności zdań.
    Często robisz spacje przed znakami interpunkcyjnymi, a ich się nie robi. W przypadku nawiasów jest inaczej. "bla bla bla (bla) bla bla", rozumiesz?
    Kolejna rzecz, do której się przyczepię, to zapis pytań retorycznych. Używasz znaków w kolejności !?, a ja bym użyła ?!. Niestety, robię to na wyczucie i nie mam pewności, czy dobrze.
    Zapis dialogów.
    - Bla bla bla - powiedział. - Bla bla bla.
    - Bla bla bla - odparła mu.
    Chodzi mi mniej więcej o to, że po opisaniu tekstu stawia się kropkę, a po myślniku z dużej litery, chyba, że jest to przerywnik zdania np.
    - Chciałbym. - Odwrócił głowę, po czym dodał: - Chciałbym to powiedzieć.
    No nie wiem, jak to inaczej wytłumaczyć.
    W zasadzie to chyba tyle (nie licząc miejsc, gdzie zapomniało ci się wstawić przecinek)
    Ogółem cała historia pod względem fabularnym zapowiada się ciekawie i z chęcią będę śledzić losy bohaterów. Jedyną radą dla Ciebie, na sam koniec, jest takie zdanie: Czytaj książki.
    Im więcej czytasz, tym bogatszy staje się twój język, a wciąż masz dużo do nadrobienia.
    Nie zniechęcaj się, początki bywają trudne, ale za to każdy kolejny lepiej napisany rozdział cieszy.
    Pozdrawiam
    ~Gisa

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet, nawet. c: Sama mam bloga z opowiadaniem, ale nie będę się tu reklamować. Ciekawie piszesz. Narazie to tyle ode mnie, bo jestem na telefonie .

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmmm... ja będe chyba trochę inna od poprzedników. Bardzo lubie czytać książki i czytałam juz wiele o podobnej tematyce- młodzieżowe. Takie mnie najbardziej wciągają. Co do tej historii, jak dla mnie za szybko do wszystkiego przeszłaś. Zamiast powoli odkrywać pewne rzeczy, ty przeszłaś od razu do sedna. Nie do końca przekonała mnie ta opowieść, aczkolwiek doceniam twoją prace i życzę sukcesów ;) Aa i jeszcze w trakcie pisania, pamiętaj o unikaniu błędów ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny rozdział

    OdpowiedzUsuń